RSS
poniedziałek, 23 listopada 2009
zezowata głupawka
Nuuuda, nic się nie dzieeeeeje :) Wpadam, żeby się pochwalić nowym Ptasiorkiem. Zezowaty wyszedł. I ten wymęczony Misiek też jest zezowaty. Takie już moje zezowate szczęście. Poloniści niech się łapią za głowy. Słowo "zezowaty" dominuje w tej notce.... Zezowatej, chciałoby się dodać :) Mam głupawkę, bo przede mną prawie trzy wolne dni. Do pracy dopiero w czwartek na noc. Jutro biorę się za Damulkę. Mam nadzieję, ze nie będzie zezowata :)))

A to Ptasiorek w wieeelkich butach


Buziaki :)
23:50, porzeczkowa-ja
Link Komentarze (2) »
środa, 18 listopada 2009
wrrrrr
Donoszę, że obraziłam się na blox. Napisałam najdłuższy wpis od kilku miesięcy, kliknęłam "publikuj" i wszystko zniknęło! To nie fair... Od dziś będę pisała w Wordzie.
Buziaki :)
01:23, porzeczkowa-ja
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 16 listopada 2009
Oprawione!
Pogoda nie nastraja do zbytniej aktywności. Jem, śpię, pracuję, siadam przy mojej Damie kiedy znajdę wolną chwilę. Nieczęsto się to zdarza ostatnio. Poza tym odbiło mi całkowicie i gram sobie w grę dla ośmiolatek. Mam wyspę na oceanie, sieję, zbieram, kolekcjonuję nowe zwierzątka, powiększam wyspę, czekam na kolejny poziom, żeby móc kupić nowe roślinki. Szaleństwo. Niech ktoś mnie kopnie bo coś chyba ze mną nie tak. Dziecinnieję?

Odebrałam moje obrazki do Pana Ramkowego. Ostrzegałam, że będę się chwalić, co niniejszym czynię. Ze względu na słabe światło fotki nie wyszły tak, jakbym chciała. O zrobieniu zdjęć bez lampy mogłam sobie tylko pomarzyć.

Magnolia


i Tygrys



Zdjęcie magnolii robiłam chyba milion razy i w dalszym ciągu nie udało mi się uchwycić prawdziwych kolorów. Ani ramka, ani podwójne pass, ani sam haft nie wyszedł tak, jak w rzeczywistości. Z tygrysem jest troszkę lepiej, ale to też nie to. Musiałabym chyba poczekać na mroźne, słoneczne dni, żeby udało się zrobić coś lepszego.

Uciekam, może podłubię troszkę Damy, wprawdzie dziś od 16 pracuję, ale chociaż troszkę bym sobie podziubała...

Buziaki
12:16, porzeczkowa-ja
Link Komentarze (5) »
czwartek, 05 listopada 2009
Ptasiorkowo, ogrodowo
Zawsze mam problem z rozpoczynaniem nowej notki. Wiem, o czym chciałabym napisać, ale z której strony zacząć? Pewnie trzeba od początku. Od końca się nie da? :)

Czas było zająć się ptaszkowym RR. Nie chcę, żeby dziewczyny na mnie czekały. To moja pierwsza taka zabawa i jestem nieco zestresowana. Tym bardziej, że oglądam prace koleżanek i wszystkie są takie ładne... Mojej lepiej nie oglądać z tyłu. Koszmar w kratkę przez te backstiche. Poplątanie z pomieszaniem. Wydaje mi się też, że zrobiłam błąd haftując dwoma nitkami, ale nie będę robiła na nowo. Trudno, tak już zostanie. Przyznam się po cichutku, że część powstała podczas nocnych dyżurów. O trzeciej mam troszkę oddechu. Za to oczy protestują na takie nocne machanie igłą. Czas zmądrzeć, bo za kilka lat to nawet w dzień niczego nie wyhaftuję. Nie mam pomysłu, czym zabezpieczyć boki kanwy, sama nigdy tego nie robię. Moje umiejętności szycia ograniczają się do guzików, więc mowy nie ma, żebym to jakoś obrębiała. Taśmą zakleić? To się przecież za sekundę odklei. Może zostawię jak jest?
A jest tak:





Nie podpisuję się nickiem forumowym, bo po prostu jest za długi, nie ma jak go zmieścić.

Przez ptaszkorobotę Dama prawie stanęła w miejscu. Coś tam przybyło, ale niewiele. Żeby nie było, że nic, to prosze bardzo:



Ogrom pracy przede mną, ale już widzę, że warto.

Oddałam wczoraj dwa obrazki do Pana Ramkowego. W końcu magnolia doczeka się oprawy, i tygrys. Chciałabym już, natychmiast, ale będą do odbioru w przyszłym tygodniu. Na pewno będę się chwaliła :)

Buziaki :)
19:22, porzeczkowa-ja
Link Komentarze (3) »
Dodatki na bloga
Dodatki na bloga
Dodatki na bloga