Blog > Komentarze do wpisu
poświątecznie, noworocznie
Grudzień nie był dobrym miesiącem na prowadzenie bloga. Miałam, jak pewnie każdy, mnóstwo pracy. Czas, który zwykle przeznaczam na hobby musiał zostać spożytkowany na obowiązki. Nie haftowałam prawie wcale. Bombki nie doczekały się świątecznej premiery. W dalszym ciągu są niedokończone. Za dużo sobie wzięłam na głowę i taki jest efekt. Zrobiłam za to sporo bombek karczochów. Wszystkie rozdałam, zostawiłam sobie tylko jedną a i jej już nie mam. W ostatniej chwili dostaliśmy przemiłe życzenia od sąsiadki z parteru. Nie wypadało się jakoś nie odwdzięczyć. Bombka wydawała się najwłaściwszym prezentem. Dobrze, że choć tę jedną zostawiłam w domu. Była jak znalazł. Wydaje mi się, że sąsiadce się spodobała. Nie mam ani jednej fotki moich karczochów. W zawierusze przedświątecznej nie było czasu myśleć o robieniu zdjęć.

Dla mnie w zasadzie okres świąteczno - noworoczny już się zakończył. Pracuję od kilku dni bez przerwy. Jutro niestety też mam dyżur do północy, więc nawet nie ma co myśleć o zabawie. W zasadzie to marzę o tym, żeby ten nowy rok już przyszedł, żeby wystrzelano te wszystkie fajerwerki i żebym mogła spokojnie wyjść z psem na dwór. Teraz jest koszmarnie. Wychodzimy albo bardzo wcześnie, albo bardzo późno. W dzień suka wychodzi, słyszy strzał i ucieka do domu. Nie ma mowy o spacerze. W Sylwestra będę chyba musiała ją jakoś wyciszyć lekami. Inaczej oszaleje a my z nią.

Dziękuję za życzenia świąteczne i przepraszam wszystkich, że nie zaglądałam na Wasze blogi, nie zostawiłam życzeń. Wybaczcie...
Gdybym już się nie pojawiła przez Nowym Rokiem, życzę wszystkim odwiedzającym wszystkiego dobrego, wielu szczęśliwych dni, zdrowia i spełnienia marzeń.

ps. na okładce Angory są życzenia "Normalnego Nowego 2011 roku" - podobają mi się! Niech więc będzie normalny, czego sobie i Wam życzę...
czwartek, 30 grudnia 2010, porzeczkowa-ja

Polecane wpisy

  • bombowo

    Dziś środa a więc chyba czas pokazać bombki. Przybyły tylko trzy, bo ja oczywiście robię milion różnych rzeczy i nie umiem się skupić na jednej. Ostatnio jakoś

  • 2

    Miałam się w środę chwalić bombkami ale niespodziewanie spadło na mnie wielkie zmartwienie. Jedna z moich suk zachorowała. Początkowo myśleliśmy, ze coś jej utk

  • Zawijaski - część trzecia

    Pisałam, że będę się chwaliła? No to się chwalę. Zawijaski już w zasadzie skończone, przyszedł czas na bombki. Mam AŻ jedną! Dziewczyny na forum gonią straszliw

Komentarze
2010/12/31 16:36:01
Oj i ja święta i okres sylwestrowo- noworoczny spędzam w pracy :( ja o 19.00 kończę dyżur, mąż dopiero w Nowy Rok. Potem biegiem do domu do psiaka, który podobnie jak Twój panicznie się boi, a ze strachu niemalże zdycha. Dla ludzi fantastyczna zabawa, a dla naszych czworonożnych przyjaciół wielka udręka, strach...
Dodatki na bloga
Dodatki na bloga
Dodatki na bloga